allianzlogo policja2016

alianz emeryt 2016

pzu policja 2015

pzu logo emeryt2015

warmia mazury 200

AP BEZUKOLO 1 2 ap 002

benjamin

bartus baner

pom bartek

Pomóż Oliwii

Katowice: apelacja ws. skazanego policjanta odroczona

apelacja katowiceKatowicki sąd odroczył o dwa tygodnie rozpatrzenie apelacji od wyroku skazującego policjanta za zranienie kibica w trakcie kibolskiej zadymy. Swoją decyzję sąd argumentował zawiłością sprawy. Przypomnijmy, że sąd pierwszej instancji skazał policjanta na karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz wypłatę 10 tys. złotych zadośćuczynienia dla zranionego kibica.

Do zdarzenia doszło 1 czerwca 2013 roku, podczas powrotu ok. 200 kibiców GKS Tychy z wyjazdowego spotkania z Cracovią. Tuż przed północą, na stacji kolejowej w Tychach, doszło do konfrontacji policji z szalikowcami. Na policyjny gaz łzawiący kibice odpowiedzieli kamieniami. Wtedy też jeden z policjantów użył broni hukowej.

Wylatująca z lufy po wystrzale tzw. przybitka (filcowa zatyczka naboju) raniła w twarz przebiegającego peronem kibica. Jej fragment ranił mężczyznę w nos. Poszkodowany Krzysztofowi T. skierował sprawę do sądu, zarzucając policjantowi przekroczenie swoich służbowych uprawnień. Do takiego stanowiska przychylił się (w kwietniu tego roku) Sąd Rejonowy w Tychach, który uznał, że Tomasz K. z katowickich oddziałów prewencji przekroczył swoje uprawnienia, używając środka przymusu bezpośredniego w postaci "pocisku hukowego". Wobec policjanta zasądzono osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu, 10 tys. złotych zadośćuczynienia dla poszkodowanego kibica oraz dwuletni zakaz pracy w policji.

Dziś przed Sądem Okręgowym w Katowicach odbyła się apelacja od tego wyroku. Na sali sądowej nie pojawił się poszkodowany Krzysztof T. Tak jak zapowiadano, w charakterze publiczności, w rozprawie wzięło udział kilkudziesięciu policjantów, którzy wspierali swojego kolegę.

Obrońca Tomasza K. domagała się uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji. Jak argumentowała, powołując się na opinię biegłego, policjant oddający strzał nabojem hukowym nie ma wpływu na tor lotu tzw. przybitki. – Nie mógł przypuszczać, gdzie poleci zatyczka. Należy traktować to zdarzenie jak nieszczęśliwy wypadek – mówiła i wskazywała, że badania balistyczne potwierdzają, że policjant nie celował w konkretną osobę. – W tym tłumie mógłby być to każdy – dodawała. Zdaniem obrony, nabój hukowy nie jest środkiem przymusu bezpośredniego, bo to amunicja ślepa, której działanie polega wyłącznie na oddziaływaniu "świetlno-akustycznym".

Z argumentami obrony nie zgodził się oskarżyciel. W krótkie mowie wskazywał, że "nie zachodzą żadne przesłanki, które pozwalają apelację wziąć pod uwagę". Ostatecznie katowicki sąd, powołując się na zawiłość sprawy, postanowił odroczyć rozpatrzenie apelacji o dwa tygodnie. Swoją decyzję ogłosi 21 czerwca. 

Rafał Jankowski, wiceprzewodniczący zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Katowicach, uważa, że wyrok sądu w Tychach zbulwersował środowisko policyjne i może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji. – Nie możemy doprowadzać do takich sytuacji, kiedy policjant będzie bał się interweniować. Policjant musi być szybki i sprawny - i tego społeczeństwo od nas oczekuje – komentuje. 

Jak mówił, poszkodowany nie był postronną osobą. – Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Gdy bierze się udział w kibolskiej zadymie, to trzeba sobie zdawać sprawę, że można doznać jakichś obrażeń. Niestety środowiska kibolskie, bandyckie i pseudonarodowe mają sygnał, nie tylko sądu w Tychach, że mają zielone światło. Moim zdaniem, jeśli dalej będzie się tak działo, będzie zagrożone bezpieczeństwo obywateli na ulicach – uważa.

Paweł Pawlik, onet

źródło: http://wiadomosci.onet.pl